Prawda czy fałsz? Fakty i mity o nauce języków obcych

Native speaker nauczy najlepiej – wrzućmy dziecko na głęboką wodę, niech sobie radzi! To często spotykany pogląd, jednak nie do końca prawdziwy. Pokusa jest wielka: wszak native speaker ma nienaganny akcent i dziecko chwyci w lot niuanse obcego języka. Tak, to prawda, pod warunkiem jednak, że ów native speaker w razie konieczności zareaguje natychmiast i bezbłędnie na potrzeby małego słuchacza.

Nie wszystkie zachowania lektora i nie wszystkie działania w czasie lekcji będą dla każdego dziecka czytelne i zrozumiałe, jeśli jedynym środkiem porozumienia będzie język obcy. W pracy z grupą przedszkolaków trudno też przewidzieć wszystkie możliwe scenariusze zachowań dzieci: na porządku dziennym bywają nagłe zmiany nastroju, wybucha sprzeczka o kredkę, a kolega dał nam kuksańca. Wtedy lektor powinien zareagować jak ktoś bliski, kto w lot zrozumie problem małego słuchacza. Poczucie braku zrozumienia jednak może zrodzić najpierw lęk, a dalej zniechęcenie do nauki w ogóle i minie sporo czasu, nim zdołamy wymazać negatywne doświadczenia. Pamiętajmy, że maluch w kontakcie z nauczycielem musi czuć się absolutnie bezpiecznie, gdyż tylko wtedy nauka języka będzie dla niego pozytywnym, radosnym przeżyciem, do którego będzie chciał powracać.

Dzieci niczego się nie uczą, pani się z nimi ciągle bawi! To poważny zarzut, i czasem bywa uzasadniony. Pamiętaj jednak, że długo jeszcze twoja pociecha będzie się uczyć poprzez zabawę, a mówiąc ściśle poprzez zabawę w używanie języka obcego. Ruch, działanie, śmiech i radość to najlepsi sprzymierzeńcy w nauce! Gry i zabawy językowe mają ogromne walory edukacyjne: pomagają zapamiętywać całe zwroty i wyrażenia, utrwalają pisownię, skłaniają dzieci do słuchania ze zrozumieniem. Z drugiej strony jednak, nie wszystkie zabawy są równie efektywne, szczególnie jeśli nie wymuszają użycia języka obcego. Na koniec trzeba też nadmienić, iż na dobrze prowadzonym kursie dziecko nie postrzega nauki jako ciężką i żmudną pracę, a wręcz przeciwnie – czuje, że świetnie się bawi, choć tak naprawdę przez cały czas poznaje i używa języka obcego.

Moje dziecko nie zna gramatyki! Dzieci poznają podstawy gramatyki języka polskiego w trzeciej klasie szkoły podstawowej gdyż wychodzi się z założenia, iż dopiero wtedy są gotowe intelektualnie do dokonywania abstrakcyjnych analiz językowych. Zbyt wczesne wprowadzanie zasad gramatycznych w języku obcym może się zatem okazać stratą czasu i niestety może powodować u dziecka zniechęcenie do nauki. Małe dzieci uczą się z powodzeniem poprzez kojarzenie wyrażeń i całych zdań z konkretnymi sytuacjami i poprzez ciągłe ich powtarzanie. Nie oczekuj zatem od małych dzieci, by recytowały zasady gramatyczne lub bezbłędnie odmieniały części mowy; przyjdzie na to czas, najlepiej w późniejszych klasach szkoły podstawowej.

Moje dziecko robi błędy! – Nic nie szkodzi! Prawdopodobnie oznacza to, ze nie boi się wyzwań i eksperymentuje, a przez to uczy się szybko i z radością. Z czasem błędy wyeliminuje, ale masz pewność, że posługuje się językiem obcym bez obaw. Ważne jest, by uczeń wiedział, gdzie popełnia błędy i jak się z nimi rozprawić, ale pamiętaj, że wszyscy się na nich uczymy!

Im więcej języków, tym lepiej! Z całego serca pragniesz dać swemu dziecku jak najlepszy start, ale pamiętaj o zasadzie: „Róbmy jedną rzecz, lecz róbmy doskonale”. I druga zasada: „Wszystko w należytej kolejności”. Jeśli maluch zaczyna uczyć się pierwszego języka obcego już w wieku przedszkolnym, daj mu kilka lat, by się z nim oswoił. Trzeba pamiętać, ze nauka każdego kolejnego języka przychodzi coraz łatwiej. Twoje dziecko, nawet przy założeniu, że wprowadzamy kolejne języki w kilkuletnich przerwach, ma szansę nauczyć się dobrze trzech, czterech języków obcych nim osiągnie dorosłość i stanie na starcie w wyścigu o lepszą pracę i lepsze szanse życiowe.